W piątek w moje ucho wpadł piękny, nostalgiczny kawałek z filmu "Zmierzch..." (nie pamiętam, w której części muzyka ta była wykorzystana - ale to jest zupełnie nie istotne). Słuchając tego kawałka mam ochotę wyciągnąć matę do jogi i oddać się błogiemu lewitowaniu w chmurach.
SIA "MY LOVE"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz